Przewędrowałem wiele krain w poszukiwaniu utraconych ziem, z których wygnały mnie narodziny na tamtym świecie, szukając także istot mi podobnych Bernard Shaw
Kategorie: Wszystkie | Książki | Zdjęcia
RSS
poniedziałek, 13 lipca 2009
Chabrowe zakochanie

Zakochałam się w chabrach na spacerze i kilka fotek popełniłam, przywołując tę pieśń na niebiesko.

 

"Muskając dłonią falę pszenną.
Szumiącą sennie piosnkę wiejską,
Skąd chabry śmieją się niebiesko,"

Julian Tuwin

 

 


czwartek, 09 lipca 2009
KRÓL Z ŻELAZA Maurice Druon

Ten cykl „ Królowie Przeklęci” nęcił mnie już od dawna. Uwielbiam średniowiecze i wszelkie informacje na jego temat. Książki Druona są zawsze wymieniane jako obowiązkowe w edukacji o tamtym okresie. Cykl siedmiu powieści obejmuje lata 1314-1342. Traf graniczący z cudem pozwolił mi w mojej bibliotece zdobyć pierwszy tom, który nosi tytuł „Król z żelaza”

 

Tytułowy król to Filip IV Piękny, który rządził Francją przeszło 29 lat. Jego silna ręka pozwoliła umocnić kraj , wzrosło także znaczenie tego państwa w sprawach kościoła, tak istotnych w tamtym okresie. Powieść Druona przybliża nam otoczenie oraz rodzinę króla, u schyłku jego życia. Wydaje się że wszystko toczy się zgodnie z wolą władcy, Francja jest silna, Templariusze zostali zniszczeni a ich dobra przejęte, ma trzech synów gwarantujących ciągłość dynastii. Jego córka Izabela jest królową Anglii. Wielki mistrz templariuszy po długoletnim więzieniu zostaje stracony. W godzinę śmierci przeklina swoich katów: papieża i rodzinę królewską. Od tego momentu wielkie mocarstwo zaczyna się chwiać w posadach. Dwór dotykają intrygi i spiski. Wybucha skandal, dwie synowe króla. Małgorzata i Blanka, zostają oskarżone o cudzołóstwo, trzecia z nich Joanna o współudział. Miesiąc po męczeńskiej śmierci wielkiego mistrza żegna się z życiem papież Klemens, dwa miesiące potem kat Nogaret. Strach zagląda do serca króla, zaczyna z trwogą spoglądać na dzieło swojego życia i zadaje sobie pytanie czy klątwa kładzie się cieniem także na jego rodzinę.

 

FILIP IV PIĘKNY

 

Druonowi udała się dość trudna sztuka, wypełnić w sposób interesujący luki historyczne których oficjalne dokumenty nam nie dostarczają. Nie jest to może powieść najwyższym lotów, lecz w przystępny sposób podana lekcja historii. Postacie są jednopłaszczyznowe, tak by u czytelnika nie budziły wątpliwości ich poczynania. To książka dla wszystkich którzy chcą pogłębić swoją wiedzę obejmujący okres rządów Kapetyngów, niekoniecznie ślęcząc nad datami i suchymi faktami. Za powieść daje ledwie 3 gwiazdki ale za przekaz historyczny dodaje jeszcze jedną.

Z radością odkryłam ,że córka Filipa Pięknego, Izabela była tą królową która wspierała Williama Walleca w jego walce. Zawsze miło odnaleźć jakieś powiązania szkockie. Chodź sama Izabela jest raczej surowo oceniona przez historię a w „Królu z Żelaza” jawi nam się jako główna inicjatorka skazania swoich szwagierek. Może sobie filmowo tę postać przypominacie? W filmie „Braveheart” grała ją Sophie Marceau

Z zainteresowaniem będę śledzić dalsze losy "Królów Przeklętych" o czym na pewno tutaj doniosę.

Autor: Maurice Druon
Wydawnictwo:Muza S.a
Liczba stron:312
Rok wydania:2001
Moja ocena:

 

środa, 08 lipca 2009
DOM NAD ROZLEWISKIEM Małgorzata Kalicińska

 

 

Moja historia książki Lubię mieć własne zdanie i to było głównym motorem sięgnięcia po ten tytuł. Zewsząd zalewały mnie radosne opinie; świetna powieść, doskonała książka, nie mogłam się oderwać, zaliczone nieprzespane noce. To słyszałam z ust moich koleżanek i znajomych mojej mamy. Skoro tylu osobom się podoba, trzeba przeczytać. Byłam jednak asertywna i czekałam na okazję, pieniędzy nie chciałam na nią stawiać. I chwała mi za to intuicja mnie nie zawiodła, szkoda by mi było wyrzuconego grosza. Na szczęście koleżanka z wypiekami na twarzy wcisnęła mi „Dom nad Rozlewiskiem” – z tajemniczym "Jest po prostu świetna”. Zaczęłam czytać

 

I czytałam o Gosi, która ma dobrze płatną ale frustrującą pracę w agencji reklamowej. A tysiące kobiet musi się zadowolić frustrującą i źle płatną pracą, więc jakoś nie zaczęłam współczuć. Tak samo nad utyskiwaniami pt. jaka jestem stara i zapewne z tego powodu mnie wyrzucą. Gosia jednak pragnie coś zmienić w swoim życiu, przede wszystkim męża i otoczenie. Córka Marysia jest idealna więc zostaje ale tak na wyciągnięcie ręki żeby nie przeszkadzała. Gosia wyrusza do swojej mamy, z którą właściwie nie miała kontaktu przez 30 lat. Mama mieszka w bardzo urokliwym miejscu na Mazurach. Z miejsca kobiety przypadają sobie do serca, nie ma żadnych zadr, żadnych pretensji nawarstwionych przez dziesięciolecia. Gosia się zadamawia wrasta w to inne środowisko. Mąż usuwa się w bok, po to by zwolnić miejsca nowemu, ten się pojawia a nawet kilku. Pojawiają się także pomysły jak „zniszczyć” to urokliwe miejsce, czyli Gosia buduje pensjonat plus rozlewisko przekształca w kąpielisko. Wszystko z małymi potknięciami idzie jak po maśle, nawet teściowa umiera w odpowiednim czasie by marzenia o Pensjonacie otrzymały solidny zastrzyk finansowy.  Wszyscy się kochają, jeśli nawet nie ma na to szans to natychmiast się zaprzyjaźniają. W tym momencie cukieriady już miałam dość, brnęłam jednak do końca z nadzieją że może coś położy rysę na tym idealnym obrazku. Rysa się pojawiła to prawda- czyli problemy z lubym ale tak jakoś nie do końca mnie one obeszły.

 

Przepraszam za ten sarkastyczny ton, ale to właśnie była powieść z cyklu jak polskie kobiety mogą szaleć za niczym. Bo niewiele ta powieść ma do zaoferowania. Poza przepisami na kilka potraw. Jeśli jednak ktoś lubi naiwną bajeczkę osadzoną w prawie polskich realiach, z niewyszukanym językiem i kiepską fabułą, to książka dla niego. I niech nie czuje się winny jest w doborowym towarzystwie tysięcy kobiet polskich na tyle zdegustowanych rzeczywistością, że kochają ten pseudo raj. Lekka wakacyjna lektura? Nie dla mnie- ja się okrutnie męczyłam. Czuje się jednak jakoś nieswojo, że nie umiem wejść w ten główny nurt zachwytów, zwracam uwagę na straszny warsztat autorki i razi mnie naiwność i prostota tej powieści. Jakaś dziwna jestem...

 

 

Autor: Małgorzata Kalicińska
Wydawnictwo: Wydawnictwo: ZYSK I S-KA
Liczba stron:496
Rok wydania:2006
Moja ocena:
wtorek, 07 lipca 2009
Łańcuszek

Germini wywoła mnie do podpowiedzi na swoje pytania. Aye Aye sir. Już wywiązuje się z zadania.

1)Czy jest jakaś książka, na którą się zaparłaś i do której musiałaś podchodzić wiele razy, zanim udało Ci się ją przeczytać? (Albo taka, do której miałaś wiele podejść, a mimo to nie udało Ci się jej skończyć?)

Pewnie mogłabym wymienić kilka tytułów. Szczególnie książek historycznych które były dość niestrawnym językiem napisane. Z wielkiej literatury w takie podchody bawiłam się z Proustem „ W poszukiwaniu straconego czasu” Dłużyzny mnie zniechęcały ale te perełki pomiędzy nimi fascynowały. I dla nich wytrwałam.

2) Jaki kraj najbardziej Cię fascynuje pod względem literackim (i dlaczego)?

Bardzo ciekawe pytanie i niejednoznaczna odpowiedź z mojej strony.

Chyba nie umiem wskazać tego jednego jedynego kraju. Niewątpliwie fascynująca jest Rosja. Rosjanie są nam często tak bliscy a jednocześnie nieodgadnieni w swych, momentami wręcz prymitywnych, zachowaniach. Anglię kocham za całą przeszłość literacką, która i współcześnie dostarcza mi wielu nadzwyczajnych wrażeń. Chętnie zawsze sięgnę po powieści szkockie lub irlandzkie, z duchem celtyckim w tle. Chodź tu akurat przesytu ogromnego na rynku nie ma. Wspomniany duch celtycki, powoduje to że coś w duszy tych ludzi ciągle śpiewa, są jednocześnie bardzo twardzi i słabi. Kochają swój kraj,ale to jest miłość przez łzy.

3) Czy jest coś, co Cię czytelniczo stresuje? Masz jakieś czytelnicze lęki, obawy? (Interpretacja pytania dowolna.)

Czytelniczo najbardziej mnie stresują naśladowcy, imitatorzy tych wielkich, których od mistrzów dzielą lata świetlne.

Stresują mnie także bestsellery które w ogóle na to nie zasługują, w mojej ocenie oczywiście. Z dużym zdziwieniem przyglądam się tym rzeszom czytelników którzy są zafascynowani jakąś pozycją. Najczęściej są to książki bardzo słabe od strony literackiej ale doskonale komponujące się w zapotrzebowanie rynku.

 

A oto moje pytania na które mam nadzieję odpowiedzą: jolad6,kalio,ekolozkaa

1. Jaka ekranizacja powieści najbardziej cię rozczarowała a jaka wprawiła w zdumienie i uważasz że była lepsza od książki?

2. Czy możesz wskazać książkę która uczestniczy w Twoim życiu. Cytaty z niej same przychodzą na myśl w różnych sytuacjach, przemyślenia w niej zawarte towarzyszą Ci na co dzień?

3. Czy masz recenzenta na którego możesz prawie zawsze liczyć? Osobę z opiniami której, co do oceny książek, zgadzasz się?

12:35, martan07
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 czerwca 2009
"Pachnidło" Patrick Süskind

 

 

„Zapach bywa niekiedy daleko bardziej przekonywujący niż słowo, błysk oczu, odczucia i wola”

Słowa którymi obdarował mnie Süskind, w swojej powieści, były na tyle przekonywujące, że zanurzyłam się w świecie aromatów. W świecie zapachów XVIII-wiecznego Paryża, tych pięknych i brzydkich, niesamowitych wonności oraz odoru ówczesnego miasta. Przewodnikiem po ówczesnych aromatach jest Jan Babtista Grenouille, człowiek który posiadał węch absolutny. Od dnia narodzin sierota, od wczesnego dzieciństwa ciężko pracujący by przeżyć, tak naprawdę żyjący w swym wewnętrznym świecie zapachów. Czepiał się życia tym jednym zmysłem, i on też zastępował mu wszystkie pozostałe doznania. Nieakceptowany, niekochany, niezrozumiany, wykorzystywany jako tania siła robocza, cierpliwie czekał aż los przyniesie odmianę i objawi potęgę jego geniuszu. Szansą okazało się spotkanie z mistrzem sztuki perfumeryjnej Guseppe Baldinim. Po spektakularnej prezentacji swych umiejętności, młody Grenoille zostaje czeladnikiem mistrza i rozpoczyna naukę fachu perfumeryjnego. Staje się głównym sprawcą ogromnego sukcesu podupadającej wcześniej firmy Baldiniego. Jego niesamowite umiejętności mistrz utrzymuje w tajemnicy, zresztą Jana Babtistę nie interesuje rozgłos i sława. Pracownia mistrza daje mu szansę nauki i eksperymentowania z nowymi formułami, poszukiwań w świecie zapachów dostępnych i rozpoznawalnych tylko dla niego. Tutaj także w nastoletnim umyśle geniusza rodzi się zamysł stworzenia pachnidła wyjątkowego które miałoby wpływ na całą ludzkość. Na ingrediencję tego pachnidła składa się między innymi dziewiczy zapach wyjątkowo pięknych dziewcząt.

Czy pachnidło powstanie? Czy rzeczywiście będzie tak niesamowite jak wyobrażał sobie Grenouille? Przeczytajcie sami.

Patrick Süskind przez całą powieść nie daje czytelnikowi zapomnieć że mamy do czynienia z „potworem”, jakimś wynaturzeniem ewolucyjnym któremu bliżej do zwierząt niż do współodczuwających istot. Porównuje bardzo często Grenouilla do kleszcza, który jest cierpliwy ale ma jeden cel, zaspokojenie swoich potrzeb i pragnień. Może brak odpowiedniego wychowania, trudne dzieciństwo a może nadmiernie rozwinięty jeden ze zmysłów tworzy człowieka bez zasad ogólnie akceptowalnych, nie umiejącego się odnaleźć w społeczeństwie.

Jeśli ktoś oczekuje że „Pachnidło” to klasyczny kryminał, zawiedzie się. Będą także rozczarowani czytelnicy których pociąga wartka akcja, szczegółowe opisy makabrycznych zbrodni, to nie jest także klasyczny horror.

 

To powieść o alchemii mordercy, wędrówce w głąb siebie, potrzebie akceptacji niezależnej od systemu wartości, samotności i niezrozumieniu geniusza w jego poszukiwaniach, nienawiści do ludzi. To także opowieść o tym że  zostaliśmy zdegradowani na wielu poziomach do odpowiedzi na pewne bodźce zapachowe bez świadomości że to właśnie one kierują naszymi reakcjami. O tym także jest ta książka.

 

Polecam wszystkim, którzy zechcą sięgnąć po tą bestsellerową powieść, obejrzenie filmu. Ja w pierwszej kolejności przeczytałam książkę i tego samego dnia obejrzałam ekranizację. Słyszałam i czytałam o tym, że część osób nie znających książki jest znudzonych oglądaniem „Pachnidła”. Tak więc polecam zachowanie kolejności.

Pomimo że dobrze pamiętałam treść książki, film mnie nie nudził, dostarczył za to wielu tym razem wizualnych przeżyć. Ta adaptacja o ogromnym budżecie z przepiękną starannością oddała realia epoki. Nie zawiodłam się także na grze aktorskiej. Brakowało mi jedynie wątku markiza de la Taillade-Espinasse, komicznej postaci która pojawiła się w życiu Jana Babtista. Rozumiem jednak że ekranizacja rządzi się swoimi prawami i ten wątek zaburzył by mroczną atmosferę filmu.

 

Szczególne wrażenie wywarła na mnie strona muzyczna filmu, jest niesamowitym uzupełnieniem obrazu malującego ulotne zapachy. Sztuka tworzenia aromatów odwołuje się do muzycznych kompozycji, jedne i drugie przenikają się i doskonale się uzupełniają.

Autor: Patrick Süskind
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron:256
Rok wydania:2005
Moja ocena:
wtorek, 14 kwietnia 2009
SZKLANY ZAMEK Jeannette Walls

Moja historia książki: Porwałam ją (pożyczyłam) podczas śniadania świątecznego od mojej rodzinki.

 

„Życie z waszym ojcem nigdy nie było nudne”- podsumowała matka Jeannette Walls na przyjęciu z okazji Dnia Dziękczynienia. Tego jednego rodzicom autorki nie można było odmówić, stworzyli taki dom swoim dzieciom, że nudą nigdy nie wiało. Dzieciństwo Jaennette i jej trójki rodzeństwa przypadła na przełom lat 60 i 70-tych. Ekstrawaganccy rodzice żyli według hipisowskich reguł. Przytłaczało ich wszystko co było uporządkowane i zorganizowane. W imię wolności przemierzali wraz z dziećmi ogromne obszary Stanów Zjednoczonych. Było wesoło, było kolorowo i barwnie, ale też biednie, głodno i strasznie. Prawie zawsze decyzja o zmianie miejsca zamieszkania była podyktowana ucieczką przed wierzycielami niż rzeczywistą chęcią zmian horyzontów na inne. Każda sytuacja, nawet ta najbardziej bolesna dla dzieci, miała w ustach matki czy ojca cudowne wytłumaczenie. Zasadą którą mali Wallesowie szybko sobie wpoili była samodzielność. Matka całe dnie pochłonięta artystycznymi wizjami nie miała czasu się nimi zajmować, ojciec pod pretekstem poszukiwań pracy, przemierzał pobliskie puby.

Autorka w bardzo ciepły sposób opisuje relacje ze swoim rodzeństwem i rodzicami, chwile gdy ojciec nauczył ją marzyć i pozwolił by czuła się wyjątkowa .Porządkuje świat swojego dzieciństwa, mierzy się ze swoimi, często niewesołymi, wspomnieniami; braku odpowiedzialności ze strony rodziców, dla których życie w zgodzie z samym sobą było warte wielu poświęceń, także tych ponoszonych przez dzieci.

Z całą pewnością autorce udała się zmiana perspektywy z której przygląda się i ocenia swoich bliskich. Jest ona zmienna na przestrzeni kilkunastu lat, dojrzewa wraz Jaennette. Pomimo obrazu skomplikowanych wzajemnych stosunków, przesłanie książki brzmi- to w rodzinie jest siła.

Bardzo udany pojedynek z przeszłością.

 

Autor: Jeannette Walls
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron:336
Rok wydania:2006
Moja ocena:

poniedziałek, 13 kwietnia 2009
Czy znacie Mery Sue?

Ponieważ rozbawiła mnie charakterystyka Mery Sue, przytaczam ją w całości za Wikipedią

"Mary Sue, czy też polska Marysia Zuzanna - pejoratywne określenie postaci literackiej która posiada wyłącznie zalety i odnosi wyłącznie sukcesy. Może być bohaterem wymyślonym przez autora bądź zaczerpniętym z powstałego już dzieła literackiego. W większości przypadków jest alter ego autora, postacią piękną, zajmującą centrum uwagi i czasem obdarzoną nieprzeciętnymi mocami.

Charakterystyka Mery Sue

Mary Sue pojawia się najczęściej u początkujących pisarzy. Może nią być główny bohater(ka), ale także któryś z pobocznych. Jest to postać idealna: ma idealne ciało, jest zmysłowa, piękna, zdrowa i wysportowana. Nigdy nie tyje. Jest bogata i nosi markowe ubrania. Niczego jej nie brak, zwłaszcza jeśli chodzi o miłość. Mary w opowieściach często oddaje życie, aby ocalić czyjąś miłość (zdarza się, że potem zmartwychwstaje). Jeśli zakochuje się, to zawsze z wzajemnością. Zwykle wiele osób zakochuje się w niej bez wzajemności. Czasem posiada nadnaturalne moce. Często jest z tego powodu zagubiona i buntuje się, ale w kluczowym momencie "przechodzi" jej i zbawia świat.

Przeciwieństwiem Mary Sue jest Anty-Mary Sue: Bohaterka która pochodzi z patologicznej rodziny, nie ma przyjaciół, źle się uczy, ubiera się na czarno, buntuje się przeciwko wszystkiemu. Szczeniacko arogancka i bezczelna, ironiczna do granic możliwości, złośliwa, o "zimnym sercu". Zazwyczaj zmienia się pod wpływem wielkiej miłości, ale o chłopaka musi walczyć z postacią typu Mary Sue.

Od Mary Sue wziął się także termin marysuizm, nazywany przez niektórych błędnie "marysueizmem" bądź "Mary Sueizmem". Tyczy się on nie tylko charakteru bohaterki, ale także łatwych do przewidzenia opisów (np. burza w horrorze, mająca na celu wprowadzić do akcji odpowiedni nastrój) lub zbytniego nagromadzenia pewnych osób/rzeczy.

Osoba powołująca do życia Mary Sue to marysuist(k)a."

 W sieci pojawiły się także testy na Mery Sue przeznaczone dla młodych twórców. Oto przykład  takiego testu

 

Czy znacie jakieś postacie z literatury które mają syndrom Mery Sue? 

 

 

08:54, martan07
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 kwietnia 2009
Niepokoje wychowanka Törlessa Robert Musil

 

Moja historia książki: Jest krótka; wypatrzyłam ją na podaju, nic wcześniej nie słyszałam o książce i autorze.Zaitrygował mnie tytuł.

 

Gdybym napisała że tytułowe niepokoje ograniczają się do udręk i cierpienia wywołanego okresem dojrzewania, bardzo bym spłyciła tę książkę. Faktem jest jednak to, że samoświadomość i odkrywanie swej osoby, seksualności czy niejednoznaczności moralnych wyborów to główne idee tej powieści

Törlessa poznajemy w szkole dla kadetów, gdzieś na terenie Austro-Węgier. Jego wiek jest zagadką , można jednak przypuszczać że oscyluje pomiędzy 14 a 17 rokiem życia. Wiemy że przebywa w szkole już od jakiegoś czasu, wspomina bowiem trudny okres przystosowawczy, związany z ogromnym przywiązaniem do rodziców mieszkających w dość dużym oddaleniu. To przeszłość, teraźniejszość tworzą dwaj koledzy: Beineberg i Reiting, obydwaj o bardzo silnej osobowości. To oni manipulują klasą i otoczeniem i choć Törless ma świadomość tego, nie specjalnie ich lubi, mimo to towarzyszy im w tych poczynaniach.

Odkrycie Reitingera, że jeden z wychowanków nazwiskiem Basini, kradnie pieniądze pozostałym uczniom, staje się początkiem niepokojących wydarzeń. Złodziej nie zostaje wydany władzom szkoły lecz pada pomysł by ukarać go we własnym gronie. Rozpoczyna się proces fizycznego i psychicznego dręczenia Basiniego, którego strach przed usunięciem ze szkoły jest silniejszy niż chęć wyzwolenia się spod ucisku trzech kolegów.

Törless początkowo przeciwny wymierzaniu kary w ten sposób, z naukową wprost fascynacją analizuje poczynania: ofiary, katów oraz siebie samego. Wrażliwość którą jest obdarzony pozwala mu na postrzeganie wszystkiego w dwóch płaszczyznach: rzeczywistej i przefiltrowanej przez jego własną filozofię. Dzięki czemu w pogoni za nowymi silnymi doznaniami, nie czuje zbytniej winy w stosunku do swego kolegi. Postrzega się nawet jako osoba która chce mu pomóc.

Przyznaje że nie zawsze udawało mi się podążać za ideą, którą forsował autor. Długie wielostronicowe rozważania natury filozoficznej czasami traciły dla mnie sens. Lektura wymaga dużego skupienia, lecz jest to wynagrodzone odkrywaniem pięknych zdań i myśli natury uniwersalnej oraz zanurzeniem się w ogromnym ładunku emocji.

Oprócz rozterek nastolatka, Robert Musil podarował nam analizę nacisku jaka ma miejsce w zamkniętych społecznościach, skomplikowane mechanizmy rządzące oprawcami i prześladowanymi. Ta debiutancka powieść jest także swoistą autopsją zdarzeń, których uczestnikiem był młody wówczas autor. 26 –latek dokonuje rozrachunku z sobą samym sprzed kilku lat. Nie lada odwagą trzeba było się wykazać by stworzyć powieść sięgającą korzeni swej duchowej własności. I za to wielki plus dla Musil’ego.

Ekranizacja „Niepokoi wychowanka Törlessa” powstała w 1965 roku, to debiut Volkera Schlöndorffa. Jestem ogromnie ciekawa jak poradzono sobie z adaptacją tej książki, która jest ciągiem długich rozważań głównego bohatera.

 

 

 

 

Autor: Robert Musil
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
Seria: Koliber
Liczba stron:247
Rok wydania: 1980
Moja ocena:
sobota, 04 kwietnia 2009
LUCY CROWN Irwin Shaw

 

 

Moja Historia Książki: Koleżanka z bloku, taka ze wspólnych spacerów z psem, rozmów o życiu, niezbyt głębokich ale dotykających czasami, stwierdziła że to książka dla mnie. I wyjęła z rzędu wielu pozycji „Lucy Crown”. Jeszcze przez chwilę dumała nad kilkoma tytułami „ to może być za ciężkie” mruczała Nie słyszała moich cichych stęknięć, że czytałam niektóre z tych trudnych, a nawet kilka jak najbardziej mi się podobało. Ja widocznie zasługiwałam na „Lucy Crown” i przytargałam ją do domu.

 

Pewnego lata, tuż po Wielkim Kryzysie, w domku nad jeziorem Lucy wraz z mężem i synem Tonym spędzają wakacje. Jest to okres rekonwalescencji chłopca po niedawno przebytej chorobie. Troskliwi rodzice poświęcają cały swój wolny czas jedynakowi. Mąż Lucy, z powodu obowiązków służbowych, zostawia swą rodzinę na kilka tygodni samą. Wcześniej zatrudnia Jeffa, korepetytora dla Toniego. Jeff szybko wyznaje, że jest zafascynowany Lucy, która ze śmiechem i ironią odpiera zaloty o 15 lat młodszego młodzieńca. Lato roku 1937 to tygodnie pozbywania się złudzeń.

Lucy opuszcza niewinność, dojrzewa do walki i samodzielności, staje się inną żoną i matką. Jeff traci złudzenia i romantyczne wyobrażenia o miłości. Olivier – mąż Lucy utraci zaufanie do żony, a także kontrolę nad nią. Chodź przekonuje się, że życie bez niej jest dla niego niemożliwe. I Tony, który zapłaci za gry dorosłych największą cenę, znienawidzi wszystkich z perspektywy swojego 13-letniego świata. Cały swój późniejszy stosunek do ludzi oprze na emocjach sierpniowych dni.

Akcja toczy się przez wiele lat, poznajemy bohaterów w różnych okresach ich życia, jednak zawsze nad ich relacjami ciążą wspomnienia tamtych wakacji. To właśnie te zdarzenia kształtują ich postawy ,wybory życiowe.

Trzeba przyznać, ze Irwin Shaw doskonale skreślił każdą postać, czasami aż chciałoby się by pozostawił coś niedopowiedzianego, jakąś swobodę interpretacji postaci. Jednak wszystko musi być dosłowne, by każda postawa bohatera była prawidłowo odczytana. Stosunki rodzinne Crown’ów, pisarz obarcza nieprzemijającym poczuciem winy. Duszna atmosfera nie opuszcza kart książki.

Wybory których dokonuje w swoim życiu Lucy Crown, są dla mnie niezrozumiałe. Po pierwszych rozdziałach książki, pomyślałam że jest to kobieta wybudzona z konwenansów Ameryki lat 30-tych, poznająca swoją wartość. Autor jednak szybko wyprowadził mnie z tego złudzenia. Nie trafiła do mnie, także spowiedź jakiej dokonuje 50-letnia Lucy, spoglądając na swoje dotychczasowe życie. Wydała mi się jeszcze bardziej słaba i zagubiona w swoich poczynaniach.

Niewątpliwie, najciekawszą postacią jest Tony, sarkastyczny obserwator rzeczywistości, z piętnem toksycznych rodziców, którego skorupa lekko pęka pod koniec książki.

 

Napiszę szczerze, że nie jestem fanką obyczajowych powieści. Chodź sam temat przedstawiony jest zgrabnie, dotyka wielu ważnych kwestii, nie jest to pozycja która mną wstrząsnęła lub wprowadziła niepokój pytań. Przebrnęłam jednak bez mąk i zniechęcenia. Zapewne, za jakiś czas, z trudem sobie przypomnę o czym była fabuła, na szczęście zawsze mogę zerknąć w ten wpis.

 

Autor: Irwin Shaw
Wydawnictwo:Książnica
Seria: KSIĄŻNICA KIESZONKOWA
Liczba stron:342
Rok wydania: 2003
Moja ocena:

 

piątek, 03 kwietnia 2009
Lista Książek BBC

Na kilku blogach pojawiła się lista 100 książek, które każdy powinien przeczytać. Przyłączam się do zabawy, weryfikując to co przeczytałam lub chce przeczytać.Z tym do czego nie chce zaglądać mam pewien problem.

 

Frodd

 

 

Instrukcja obsługi:
1. Pogrub te tytuły, które przeczytałeś/-łaś.
2. Użyj kursywy przy tych, które masz zamiar przeczytać.
3. Podkreśl te książki, które kochasz/uwielbiasz/bardzo lubisz.
4. Wykreśl te tytuły, których nie masz zamiaru czytać, albo byłaś/-łeś zmuszona/-y przeczytać za czasów szkolnych i je znienawidziłaś/-łeś.
5. Umieść to na blogu.


1. Pride and Prejudice - Jane Austen
2. The Lord of the Rings - JRR Tolkien
3. Jane Eyre- Charlotte Bronte

4. The Harry Potter Series - JK Rowling
5. To Kill a Mockingbird- Harper Lee
6. The Bible
7. Wuthering Heights - Emily Bronte
8. Nineteen Eighty Four - George Orwell
9. His Dark Materials - Philip Pullman
10. Great Expectations - Charles Dickens
11. Little Women - Louisa M Alcott
12. Tess
of the D'Urbervilles-Thomas Hardy

13. Catch 22 - Joseph Heller
14. Complete Works of Shakespeare - nie complete ale niektóre

15. Rebecca - Daphne Du Maurier
16. The Hobbit - JRR Tolkien -
17. Birdsong - Sebastian Faulks
18. Catcher in the Rye - JD Salinger
19. The Time Traveller’s Wife - Audrey Niffenegger
20. Middlemarch - George Eliot
21. Gone With The Wind - Margaret Mitchell
22. The Great Gatsby - F Scott Fitzgerald
23. Bleak House - Charles Dickens
24. War and Peace - Leo Tolstoy
25. The Hitch Hiker’s Guide to the Galaxy - Douglas Adams
26. Brideshead Revisited - Evelyn Waugh
27. Crime and Punishment - Fyodor Dostoyevsky -
28. Grapes of Wrath - John Steinbeck
29. Alice in Wonderland - Lewis Carroll
30. The Wind in the Willows - Kenneth Grahame
31. Anna Karenina - Leo Tolstoy
32. David Copperfield - Charles Dickens -
33. Chronicles of Narnia - CS Lewis
34. Emma- Jane Austen
35. Persuasion - Jane Austen
36. The Lion, The Witch and The Wardrobe - CS Lewis
37. The Kite Runner - Khaled Hosseini
38. Captain Corelli’s Mandolin - Louis De Bernieres
39. Memoirs of a Geisha - Arthur Golden
40. Winnie the Pooh - AA Milne
41. Animal Farm - George Orwell
42. The Da Vinci Code - Dan Brown -
43. One Hundred Years of Solitude - Gabriel Garcia Marquez

44. A Prayer for Owen Meaney - John Irving
45. The Woman in White - Wilkie Collins
46. Anne of Green Gables - LM Montgomery
47. Far From The Madding Crowd - Thomas Hardy
48. The Handmaid’s Tale - Margaret Atwood
49. Lord of the Flies - William Golding
50. Atonement - Ian McEwan
51. Life of Pi - Yann Martel
52. Dune - Frank Herbert -
53. Cold Comfort Farm - Stella Gibbons
54. Sense and Sensibility - Jane Austen
55. A Suitable Boy - Vikram Seth
56. The Shadow of the Wind - Carlos Ruiz Zafon
57. A Tale Of Two Cities - Charles Dickens
58. Brave New World - Aldous Huxley
59. The Curious Incident of the Dog in the Night-time - Mark Haddon
60. Love In The Time Of Cholera - Gabriel Garcia Marquez
61. Of Mice and Men - John Steinbeck
62. Lolita - Vladimir Nabokov
63. The Secret History - Donna Tartt
64. The Lovely Bones - Alice Sebold
65. Count of Monte Cristo - Alexandre Dumas
66. On The Road - Jack Kerouac
67. Jude the Obscure - Thomas Hardy
68. Bridget Jones’s Diary - Helen Fielding
69. Midnight’s Children - Salman Rushdie
70. Moby Dick - Herman Melville
71. Oliver Twist - Charles Dickens
72. Dracula - Bram Stoker
73. The Secret Garden - Frances Hodgson Burnett
74. Notes From A Small Island - Bill Bryson (no nie wierzę, że to tu jest :)
75. Ulysses - James Joyce
76. The Bell Jar - Sylvia Plath
77. Swallows and Amazons - Arthur Ransome
78. Germinal - Emile Zola
79. Vanity Fair - William Makepeace Thackeray
80. Possession - AS Byatt
81. A Christmas Carol - Charles Dickens
82. Cloud Atlas - David Mitchell
83. The Color Purple - Alice Walker
84. The Remains of the Day - Kazuo Ishiguro
85. Madame Bovary - Gustave Flaubert
86. A Fine Balance - Rohinton Mistry
87. Charlotte’s Web - EB White
88. The Five People You Meet In Heaven - Mitch Albom
89. Adventures of Sherlock Holmes - Sir Arthur Conan Doyle
90. The Faraway Tree Collection - Enid Blyton
91. Heart of Darkness - Joseph Conrad
92. The Little Prince - Antoine De Saint-Exupery
93. The Wasp Factory - Iain Banks
94. Watership Down - Richard Adams
95. A Confederacy of Dunces - John Kennedy Toole
96. A Town Like Alice - Nevil Shute
97. The Three Musketeers - Alexandre Dumas
98. Hamlet - William Shakespeare
99. Charlie and the Chocolate Factory - Roald Dahl
100. Les Miserables– Victor Hugo

 

14:34, martan07
Link Komentarze (2) »